Opłata od wniosku o podział majątku wspólnego wynosi 1000 zł, a przy zgodnym projekcie podziału spada do 300 zł. Ta różnica dobrze pokazuje, gdzie leży prawdziwy koszt sprawy: nie w samej opłacie, lecz w latach sporu, opiniach biegłych i nerwach. Adwokat pytany o podział majątku najczęściej słyszy pytania o mieszkanie i kredyt. Poniżej znajdziesz odpowiedzi na te, które padają w kancelarii najczęściej.
Najważniejsze informacje
Zwykle nie. Sąd może dokonać podziału w wyroku rozwodowym na wniosek jednego z małżonków, ale tylko wtedy, gdy nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu. W praktyce oznacza to sytuacje, w których małżonkowie są co do wszystkiego zgodni i majątek jest prosty.
Jeśli spór dotyczy mieszkania, wartości firmy albo tego, kto wnosił do majątku pieniądze od rodziców, sąd rozwodowy podziału nie przeprowadzi. Skieruje was na osobne postępowanie działowe przed wydziałem cywilnym.
Rozwód rozstrzyga o rozkładzie pożycia, winie, władzy rodzicielskiej i alimentach. Podział majątku wymaga wyceny składników, często opinii biegłego rzeczoznawcy, przesłuchań świadków o darowiznach sprzed dziesięciu lat. Doklejenie tego do rozwodu przedłużyłoby sprawę o rok albo dwa.
Przygotujcie przed rozprawą pisemny, zgodny wykaz składników majątku z uzgodnionymi wartościami i propozycją podziału. Jeżeli obie strony podpisują to samo, szansa rośnie znacząco. Warunek jest jeden: zero rozbieżności.
Alternatywa bywa lepsza. Po uprawomocnieniu wyroku rozwodowego można pójść do notariusza i podzielić majątek aktem notarialnym w jeden dzień, o ile jesteście zgodni co do liczb.
Do majątku wspólnego wchodzi wszystko, co nabyliście w czasie małżeństwa, przede wszystkim wynagrodzenie za pracę, dochody z działalności, mieszkanie kupione w trakcie trwania wspólności. Majątek osobisty to m.in. rzeczy nabyte przed ślubem, spadki, darowizny oraz przedmioty osobistego użytku.
Oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. — art. 43 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
Mieszkanie kupione za pieniądze z darowizny od rodziców jednego z małżonków, ale wpisane do księgi wieczystej na oboje, potrafi wywołać wielomiesięczny spór. Liczy się źródło środków i to, czy dało się je udokumentować. Przelew z opisem „darowizna dla syna" jest wart więcej niż dziesięciu świadków.
Firma prowadzona przez jednego małżonka to osobna kategoria. Przedsiębiorstwo bywa składnikiem majątku wspólnego, a jego wycena to zwykle najdroższa część sprawy.
Jeżeli twoje osobiste pieniądze poszły na remont wspólnego domu, możesz żądać ich zwrotu. To rozliczenie nakładów i rozpoznaje się je w tym samym postępowaniu o podział, nie w osobnym procesie.
Zbieraj faktury od pierwszej chwili. Bez nich sąd nie ma czego zasądzić.
Opłata od wniosku to 1000 zł, a 300 zł przy zgodnym projekcie podziału. Do tego dochodzi wynagrodzenie biegłego za wycenę nieruchomości, w Warszawie realnie kilka tysięcy złotych za mieszkanie, więcej za dom lub firmę. Honorarium adwokata ustala się indywidualnie.
Sprawa sporna o mieszkanie w Warszawie trwa zwykle od kilkunastu miesięcy do trzech lat, licząc apelację. Przy majątku o umiarkowanej wartości koszty i czas potrafią pochłonąć sporą część tego, o co się kłócicie.
Powiem wprost: przy majątku do kilkuset tysięcy złotych prawie zawsze doradzam ugodę albo akt notarialny zamiast procesu. Taksa notarialna liczona jest od wartości majątku według rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości i przy typowym warszawskim mieszkaniu jest to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych plus VAT. Za to sprawa kończy się w jeden dzień.
Sąd ma sens, gdy druga strona ukrywa majątek, blokuje kontakt albo gdy żądasz nierównych udziałów.
Opinia biegłego rzeczoznawcy do wyceny nieruchomości.
Opinia uzupełniająca po zarzutach drugiej strony.
Druga wycena, gdy między pierwszą a wyrokiem minęły dwa lata i ceny się zmieniły.
Biegły od wyceny przedsiębiorstwa lub udziałów w spółce.
Apelacja i związane z nią kolejne terminy.
Każdy z tych punktów dokłada miesiące. To dlatego dwie strony reprezentowane przez rozsądnych pełnomocników często siadają do stołu jeszcze przed pierwszą rozprawą.
Nie. Wina za rozkład pożycia nie przekłada się na wielkość udziału w majątku wspólnym. To jedno z najczęstszych nieporozumień, z jakimi przychodzą klienci po wyroku rozwodowym z orzeczeniem winy.
Nierówne udziały są możliwe, ale przesłanki są inne: ważne powody oraz różny stopień przyczynienia się do powstania majątku. Sąd ocenia oba warunki łącznie.
Uporczywe niepodejmowanie pracy bez usprawiedliwienia, trwonienie wspólnych pieniędzy na hazard lub alkohol, wyprowadzanie środków z firmy. Takie zachowania mogą uzasadnić udziały 60/40 albo bardziej skrajne.
Jednocześnie sąd docenia pracę w gospodarstwie domowym i wychowanie dzieci. Małżonek, który przez dziesięć lat zajmował się trójką dzieci i nie zarabiał, przyczynił się do majątku tak samo realnie jak ten, który przynosił pensję.
Potrzebne są wyciągi bankowe, wydruki z kasyn internetowych, dokumentacja z leczenia odwykowego, zeznania świadków. Ogólne stwierdzenie, że mąż „nic nie robił", nie wystarczy. Ciężar dowodu leży po stronie żądającej nierównych udziałów.
Wnioski o nierówne udziały wygrywają rzadko. Zanim złożysz taki wniosek, policz, czy różnica warta jest dodatkowego roku postępowania.
Oboje, dopóki bank nie zwolni jednego z was z długu. To najważniejsze zdanie w całym tym tekście. Sąd dzieli majątek, ale nie ma władzy nad umową kredytową i nie może narzucić bankowi zmiany dłużnika.
Możesz więc dostać wyrok przyznający mieszkanie byłemu mężowi, a mimo to bank przyśle wezwanie do zapłaty tobie. Odpowiedzialność solidarna trwa dalej.
Pierwsza: przejęcie kredytu przez jednego z małżonków za zgodą banku, po ponownej ocenie zdolności kredytowej. Bank sprawdzi dochody tak, jakbyś brał kredyt od nowa, i często odmawia przy racie przekraczającej połowę dochodu.
Druga: sprzedaż mieszkania, spłata kredytu i podział nadwyżki. Najczystsze rozwiązanie, choć emocjonalnie najtrudniejsze, zwłaszcza gdy w mieszkaniu mieszkają dzieci.
Trzecia: refinansowanie, czyli nowy kredyt na jedną osobę, który zamyka stary. Przy kredytach z 2020 i 2021 roku oznacza to zwykle wyraźnie wyższe oprocentowanie niż obecne, więc policzcie ratę przed decyzją.
Sąd ustala wartość rynkową nieruchomości, a przy obciążeniu hipotecznym rozliczenie bywa złożone. W praktyce przyjmuje się wartość mieszkania, a niespłacony kredyt rozlicza się między stronami przy uwzględnieniu rat płaconych po ustaniu wspólności.
Przykład liczbowy. Mieszkanie warte 900 000 zł, do spłaty 400 000 zł kredytu. Jeśli mieszkanie przypada tobie, drugiej stronie należy się dopłata, a sąd może rozłożyć ją na raty z terminem płatności. Trzymanie się prostego założenia „połowa różnicy" bywa błędem, bo dochodzą raty zapłacone samodzielnie po rozwodzie.
U notariusza podział trwa jeden dzień, jeśli macie zgodę i komplet dokumentów. W sądzie trwa od kilkunastu miesięcy do kilku lat. To główna różnica, wszystko inne z niej wynika.
Potrzebujesz prawomocnego wyroku rozwodowego (albo umowy o rozdzielności), odpisu z księgi wieczystej, podstawy nabycia nieruchomości i zaświadczenia z banku o stanie zadłużenia. Notariusz sporządza akt, w którym określacie, komu co przypada i czy jest dopłata.
Umowny podział może objąć cały majątek albo tylko jego część. Jeżeli w grę nie wchodzi nieruchomość, wystarczy zwykła umowa pisemna, bez notariusza.
Gdy druga strona nie odbiera korespondencji, ukrywa oszczędności albo nie zgadza się na żadną wycenę. Wniosek składa się do sądu rejonowego właściwego ze względu na położenie majątku, z wykazem składników i propozycją podziału.
Warszawskie sądy rejonowe wyznaczają pierwszy termin zwykle po kilku miesiącach od złożenia wniosku. Dobrze przygotowany wniosek, z gotowym operatem prywatnym i dokumentacją nakładów, potrafi skrócić sprawę o kilka terminów. Adwokaci z kancelarii takich jak kancelariablachucka.pl w Warszawie na tym etapie robią najwięcej dobrego, bo później prostuje się głównie własne błędy.
Jeden praktyczny drobiazg. Wniosek podpisany przez oboje małżonków, z jednakowym projektem podziału, kosztuje 300 zł zamiast 1000 zł.
Możesz, bo roszczenie o podział majątku wspólnego nie ulega przedawnieniu. Możesz złożyć wniosek pięć czy piętnaście lat po rozwodzie. Ale to nie znaczy, że zwlekanie jest bezpieczne.
Z czasem znikają dowody. Banki przechowują historię rachunku przez określony czas, świadkowie zapominają albo umierają, faktury za remont giną przy przeprowadzce.
Ceny nieruchomości. Sąd wycenia majątek według stanu z chwili ustania wspólności, ale według cen aktualnych na dzień orzekania. Przy warszawskich mieszkaniach oznacza to, że kilkuletnia zwłoka może przesunąć wartość dopłaty o setki tysięcy złotych, w jedną albo drugą stronę.
Zmienia się też skład majątku. Samochód pozostający u byłego małżonka traci wartość, a wspólne oszczędności bywają wydane. Odzyskanie równowartości wymaga wtedy wykazania, że pieniądze rzeczywiście istniały.
Podział majątku to nie to samo co intercyza. Rozdzielność ustanawia się na przyszłość, umową u notariusza lub wyrokiem sądu, i ona sama niczego nie dzieli. Po ustanowieniu rozdzielności podział wciąż trzeba przeprowadzić osobno.
Rozsądny termin to pierwszy rok po uprawomocnieniu wyroku rozwodowego. Wtedy dokumenty są pod ręką, a druga strona zwykle jeszcze skłonna do rozmowy.
Zanim złożysz wniosek do sądu, policz dwie liczby: wartość spornej części majątku i realny koszt trzech lat postępowania z biegłymi. Jeśli ta druga zjada więcej niż jedną piątą pierwszej, usiądźcie do ugody. Do sądu idź wtedy, gdy druga strona ukrywa majątek albo blokuje każdą rozmowę. I nie kończ sprawy, dopóki bank nie potwierdzi na piśmie, że zwalnia cię z kredytu.
Nie zawsze. Wystarczy ustanie wspólności majątkowej, które następuje także przez umowę o rozdzielności u notariusza, orzeczenie separacji albo ubezwłasnowolnienie małżonka. Podział przed ustaniem wspólności jest niedopuszczalny.
Nieodpłatne zniesienie wspólności majątkowej małżeńskiej jest zwolnione z podatku od czynności cywilnoprawnych. Uwaga na sprzedaż nieruchomości otrzymanej w podziale przed upływem pięciu lat, bo tam pojawia się podatek dochodowy liczony od daty nabycia do majątku wspólnego.
Po upływie terminu wskazanego w orzeczeniu składasz wniosek do komornika, załączając prawomocne postanowienie z klauzulą wykonalności. Warto od razu wskazać znany rachunek bankowy lub pracodawcę, bo samodzielne poszukiwanie majątku przez komornika kosztuje osobno i trwa dłużej.
Tak, sąd może dokonać częściowego podziału z ważnych powodów, a umownie możecie podzielić dowolnie wybrany składnik. W praktyce odradzam to przy dużych różnicach wartości, bo pozostała część majątku wraca jako drugi spór za kilka lat.
"Adwokat nie jest od tego, żeby klienta osądzać. Naszym zadaniem jest mu pomagać"
Strona www stworzona w kreatorze WebWave
e-mail:
barbarablachucka.adwokatura@wp.pl
ul. Smulikowskiego 11/5
00-348 Warszawa